Jeśli nigdy nie kleiłeś pierogów i obawiasz się, że mnóstwo włożonej pracy pójdzie na marne, mam dla Ciebie rewelacyjny przepis na pierogi, których się nie gotuję, a piecze! W dodatku ciasto również jest wyjątkowe, bo ziemniaczane.
Miałam do tych pierogów kilka podejść. W pierwszym, znalezionym w sieci przepisie nie było nic o tym, że należy najpierw przygotować farsz, a ciasto na końcu i w dodatku należy kleić pierożki dość sprawnie, gdyż im dłużej leży, tym bardziej staje się płynne i kleiste. Wynikiem tego połowa ciasta znalazła się w koszu. W drugim podejściu poszło sprawniej, ale moim zdaniem w cieście było zbyt dużo mąki i pierożki wyszły nieco za twarde. Przeszkadzało mi również, że przy smażeniu w głębokim oleju są zbyt tłuste. Dopiero w trzecim podejściu postanowiłam upiec je w piekarniku i był to strzał w dziesiątkę!
Są wprost idealne jako przekąska do pracy - chrupkie i sycące. W domu podaję je zazwyczaj z sosem - na przykład czosnkowym. Polecam!
Są wprost idealne jako przekąska do pracy - chrupkie i sycące. W domu podaję je zazwyczaj z sosem - na przykład czosnkowym. Polecam!
Czas przygotowania: ok. 2h | 🍖
po nowy, zaktualizowany wpis zapraszam na mój nowy blog: minimalizm bez pudła!
Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz